Drogi Piotrze Sadowki zwany Majstrem lub Goofim!(Apropoz ksywy... Poza Żabcią,Nadzicem i Człowiekiem Czynu call me Pokemon).Życzę Ci zdrowia,radości,spełnienia marzeń,satysfakcji ze studiów i spotkania prawdziwej miłości,którą zainspirujesz swoimi zdolnościami.
Zanim jednak wybyłyśmy z Renią i Gosią Hładiuk na imprezkę trzeba było spędzić dzień na uczelni.Jak zwykle przyjemnie :)
Paulinko Wojtkielewicz Moja Przekochana :) Nawet nie wiesz jak sie cieszę, że mogłysmy pogadać tak szczerze i blizej.Jesteś wspaniałą osobą i z każdym dniem coraz bardziej sie o tym przekonuję!!!
Brennusiu! Ciebie też uwielbiam!!!!
Imprezka całkiem całkiem... Koszula zrobiął wrażenie w przeciwieństwie do towarzystwa z polibudy. Jakoś picie na akord nie bardzo mi imponuje.
Gdyby nie Majster i Krzysiek oraz drugi kuzyn Gosi też Krzysiek byłaby toalna klapa!
Ale przynajmniej zdjęcia są fajne :)
sobota, 28 kwietnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz