sobota, 21 kwietnia 2007

19 kwietnia 2007

I na wfik :)Przed nim jednak byłyśmy z Renią w bibliotece na Smyczkowej:)Niestety nie wyrobiłyśmy się na wcześniejszą godzinę, więc poszłysmy na późniejszą. Był po raz kolejny niezły wycisk.Gorzej,że kroki mi się mylą,ale może to dlatego,że źle się czuję.Boli mnie bardzo głowa od jakiegoś czasu, ale to pewnie tylko chwilowe.
Po wfie pojechałam do Eweliny.Oprócz angielskiego zrobiłyśmy sobie test jaki facet do nas pasuje.Mi wyszedł macho co potwierdza fakt,że taki test to bzdury.
Dla mnie facet powinien być zaardny,opiekuńczy,odpowiedzialny nio i gdyby był inteligentny to też byłoby miło.Co do wyglądu to ładny uśmiech działa na mnie jak magnes...
Reszta wieczoru spędzona na przygotowywaniu prezentacji z angielskiego.
John Lennon rulez!

Brak komentarzy: