Raniuko na mszę,a potem cały dzień spędzony nad matematyką dla humanistów.
Jak to dobrze,że robimy to z Renią razem.Co dwie głowy to nie jedna :)
Po tym kursie będziemy matematyczkami do potęgi:P
Reszta wieczoru spędzona na nauce i "Tańcu z gwiazdami" :)
Przywitałam też tatusia,który wrócił z ryb we Władysławowie.
Wypad się chyba udał sądząc po nastroju i ilości ryb :)
poniedziałek, 2 kwietnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz