piątek, 20 kwietnia 2007

18 kwietnia 2007

Pogoda znowu się popsuła.Mi też smutno.Z wielu powodów.Wierzę jednak,że skoro Bóg darował mi życie to teraz chce mnie jakoś użyć.Marzę o tym i w to wierzę,że dostarczę mu powodów do dumy.Chociaż gdybym umarła to wielu z was nie miałoby mnie na głowie i tak byłoby lepiej dla Was.Przestałabym być dla was balastem.I tak dziękuję wam,że tyle dla mnie robicie i macie do mnie cierpliwość.
Po porannym treningu tańca(lubię tańczyć przy muzyce jaka mi w duszy gra)udałam się do czytelnii na wydziale porobić notatki na fakultet piątkowy.Całkiem ciekawa ta książka o amerykańskim systemie edukacyjnym.
Popołudniu wyruszyłysmy z mamą na poszukiwanie kurtki ;)Kupiłysmy ją i śliczne baleriny. Jak to fajnie,że udało mi się w nie wbić, bo kupowanie butów na moją nogę to koszmar!!!
Wieczorkiem robiłyśmy z Renią matematykę dla humanistów, a po jej wyjściu zajęłąm się dylematami... współczesnej edukacji i moimi życiowymi.Te pierwsze idą gładko a drugie mam nadzieję znikną.

Brak komentarzy: