piątek, 30 marca 2007
Gwiazdy Tańczą!!
tak tak Wybitny Reżyser sie dorwal do filmowania piatkowo-rannych wyczynow swoich Pedagokolezanek;) Goscinny udzial Lubaszki, soundtrack w wykonaniu Elżbiety G. a tańce - to chyba widac;)
trzym sie Magdalenos Salseros - O.
czwartek, 29 marca 2007
29 marca 2007
WF i spacerek z Renią po Polach Mokotowskich udane :) Po raz kolejny niezły wycisk,ale to super :)Obie padałysmy,ale czego się nie robi żeby kondycji nabrać :):)
Po obiadku troszkę nauki,mycie główki i... pierwsze spotkanko grupkowe :)
Bardzo bardzo mi się podobało :)Widze,że łączy nas więcej niż myślałam :)
Myślę,że będzie cudownie tam się rozwijać i odkrywać swoje powołanie :)
Wieczór przy komputerku chociaż powinien być spędzony nad fakultetem :)
Zaraz poszukam jeszcze informacji w necie na niego :P
Po obiadku troszkę nauki,mycie główki i... pierwsze spotkanko grupkowe :)
Bardzo bardzo mi się podobało :)Widze,że łączy nas więcej niż myślałam :)
Myślę,że będzie cudownie tam się rozwijać i odkrywać swoje powołanie :)
Wieczór przy komputerku chociaż powinien być spędzony nad fakultetem :)
Zaraz poszukam jeszcze informacji w necie na niego :P
28 marca 2007
Wreszcie wyspana po dwóch nocach ggowania do późna ruszyłam do Złotych Tarasów celem nabycia kolczyków w kształcie Żabek (hi hi... :)) WYKUPILI!!! Nio tego to się nie spodziewałam!!!Za to ja wykupiłam zeszyt do pisania tekstów piosenek i kolorowe długopisy. A co! :))
Potem siedziałyśmy z Renią nad kursem internetowym.Genialne zadanie było z porteretem i szkatułkami niejakiej Porcji.Jak ktoś zainteresowany to podyktuję :)
Dajcie tylko znać :)Swoją drogą dobry patent :)Wykorzystam może kiedyś do czegoś :)
Potem pierwsza wzyta u nowej korepetycjantki Patrycji.Ta dziewczynka jest cudowna!!!
Ma w sobie wiele radości,życzliwości i ciepła.Jak na ośmiolatkę to jest bardzo bystra i inteligentna.Od razu złapałyśmy kontakt.Ze znienawidzoną do tej pory tabliczką mnożenia też :) Mama,brat i babcia też wydają się mili i fajni.
To niesamowite jak czasami ktoś nieśwadomie potrafi Cię dowartościować i sprawić,że unosisz się nad ziemią z radości.Patrycja powiedziała,że jestem śliczna,że ładnie piszę,że mam ją zawsze uczyć i podarowała mi zrobioną przez siebie bransoletkę.
Takie ciepłe przyjęcie przy pierwszym spotkaniu :)Niesamowite i bardzo miłe:)
Gdyby tylko kiedyś jakiś facet powiedział mi że jestem piękna... I gdybym tylko mogła mieć taką córkę jak Patrycja... Ale to chyba za duże oczekiwania jak na kogoś kto matak niewiele do dania innym...
Wieczorkiem rekolekcje i gg owanie :)
Potem siedziałyśmy z Renią nad kursem internetowym.Genialne zadanie było z porteretem i szkatułkami niejakiej Porcji.Jak ktoś zainteresowany to podyktuję :)
Dajcie tylko znać :)Swoją drogą dobry patent :)Wykorzystam może kiedyś do czegoś :)
Potem pierwsza wzyta u nowej korepetycjantki Patrycji.Ta dziewczynka jest cudowna!!!
Ma w sobie wiele radości,życzliwości i ciepła.Jak na ośmiolatkę to jest bardzo bystra i inteligentna.Od razu złapałyśmy kontakt.Ze znienawidzoną do tej pory tabliczką mnożenia też :) Mama,brat i babcia też wydają się mili i fajni.
To niesamowite jak czasami ktoś nieśwadomie potrafi Cię dowartościować i sprawić,że unosisz się nad ziemią z radości.Patrycja powiedziała,że jestem śliczna,że ładnie piszę,że mam ją zawsze uczyć i podarowała mi zrobioną przez siebie bransoletkę.
Takie ciepłe przyjęcie przy pierwszym spotkaniu :)Niesamowite i bardzo miłe:)
Gdyby tylko kiedyś jakiś facet powiedział mi że jestem piękna... I gdybym tylko mogła mieć taką córkę jak Patrycja... Ale to chyba za duże oczekiwania jak na kogoś kto matak niewiele do dania innym...
Wieczorkiem rekolekcje i gg owanie :)
Straszny i Przerazajacy upior hackuje bloga Dobrego i Prawego Czlowiekaczynu

UUUUUUUUu! Bójcie sie wszyscy a szczegolnie Ty Magdo K.!!!!
Jestem Kwiecinskim upiorem, ktory straszy wszystkie Magdy, ktore opowiadaja (i miejmy nadzieje, ze TYLKO opowiadaja a nie naprawde tak mysla!) ze sa:
a) zołzowate
b) egoistyczne
c) roztrzepane
d) itd
i za kazdym razem, gdy z ust Magdaleny Katarzyny padnie ktores z ww slow to dostanie od Złego Strzasznego Ducha kopa.
Uwazaj na to co mowisz.... >:-<
i tak was dorwe hahahahhahahahahahh
środa, 28 marca 2007
wtorek, 27 marca 2007
27 marca 2007
Nie poszedł mi quiz z kursu internetowego :( Szkoda,ale postaram się nadrobić zaległości punktowe w następnych.Szczerze mówią, etyka w biznesienie jest moją pasją,ale czego się nierobi dla ECTS-u ...
Za to nauczelni zajęcia super :)Język angielski w przedszkolu - praktyczny jak zwykle. :)
Na fpp mój ulubiony pan doktor opowiedział nam o sobie chyba wszystko co się dało.:)
Łącznie z informacją,że był z żoną przy obu porodach.I pomysleć,że wszystko zaczęło się od dyskusji o psach, bo pan doktor oprócz filozofii polityki pasjonuje się kynologią.:)Nie dość,że przystojny,inteligentny,z poczuciem humoru opiekuńczy i wrażliwy to jeszcze lubi zwierzęta.Istny Skarb!:P
Po zajęciach wylądowałysmy z Oleńką i Kasią Hordziejewicz w Pizzy Hut w Centrum.
Dziewczyny!Wasze ziemniaki rzeczywiście są pyszne!!!! Wogóle uczta była,że ha!
Przypieczętowałyśmy spotkanie shoppingiemn w Złotych Tarasach.Niestety Kasiula nie kupiła sobie butów,ale wszsytko przed Tobą Kasieńko! :)
Popołudnie spędzone z mamą w Galerii Ursynów.Niestety nic ciekawego nie znalazłyśmy :(
Wieczorkiem rekolekcje,spacer z Renią oraz pogaduchy z Gosią Łysakowską,Małgorzatką, Moją Cudowną Oleńką,Asią Nierodą,Zuzią Jastrzębską,Kasią Filipiak i Martusią Kanclerz :)UWIELBIAM MOICH PRZYJACIÓŁ!DZIĘKUJĘ,ŻE WAS MAM!!!!!
Za to nauczelni zajęcia super :)Język angielski w przedszkolu - praktyczny jak zwykle. :)
Na fpp mój ulubiony pan doktor opowiedział nam o sobie chyba wszystko co się dało.:)
Łącznie z informacją,że był z żoną przy obu porodach.I pomysleć,że wszystko zaczęło się od dyskusji o psach, bo pan doktor oprócz filozofii polityki pasjonuje się kynologią.:)Nie dość,że przystojny,inteligentny,z poczuciem humoru opiekuńczy i wrażliwy to jeszcze lubi zwierzęta.Istny Skarb!:P
Po zajęciach wylądowałysmy z Oleńką i Kasią Hordziejewicz w Pizzy Hut w Centrum.
Dziewczyny!Wasze ziemniaki rzeczywiście są pyszne!!!! Wogóle uczta była,że ha!
Przypieczętowałyśmy spotkanie shoppingiemn w Złotych Tarasach.Niestety Kasiula nie kupiła sobie butów,ale wszsytko przed Tobą Kasieńko! :)
Popołudnie spędzone z mamą w Galerii Ursynów.Niestety nic ciekawego nie znalazłyśmy :(
Wieczorkiem rekolekcje,spacer z Renią oraz pogaduchy z Gosią Łysakowską,Małgorzatką, Moją Cudowną Oleńką,Asią Nierodą,Zuzią Jastrzębską,Kasią Filipiak i Martusią Kanclerz :)UWIELBIAM MOICH PRZYJACIÓŁ!DZIĘKUJĘ,ŻE WAS MAM!!!!!
26 marca 2007
I kolejny tydzień czas zacząć :)
Społeczna wspaniała - zarówno wykład jaki ćwiczenia.
Edukacja muzyczna a konkretniej interwały i gamy dalej są dla mnie tajemnicą.
Jakie to szczęście mieć Sylwię Michniewicz,która pomoże biednemu Nadzicowi w opresji :)Chyba,że nie zechcesz Kochana Sylwusiu :)
Nasza Miss taktu i uprzejmości z testem z angielskiego przeszła samą siebie. Nie chcę tego bardziej komentować,bo musiałabym samych niecenzuralnych słów uzyć.Powiem jedynie tak: Generalnie warto byłoby mówić,że test będzie z całych 5 unitów a nie 3 gramatyki i 2 słownictwa. GRRR! Ale cóż.. "Szkoda czasu i atłasu" na rozwodzenie się nad tym jak mówi mama Oleńki(MY BEST FRIEND EVER)i Wiesław T.
Po zajęciach obiadek u dziadków i krótki samotny spacer po skwerku przy rondzie Jazdy Polskiej.Coraz bardziej czuć w powietrzu wiosnę :)To kiedy i z kim idę następnym razem na spacer? Czekam na chętnych dalej :)
Wieczorkiem superowe rekolekcje i spacer wieczorny z Renią.
Dostałam też wspaniałą wiedomość od Michała Jelenia.Mam animatora!!!Jest nim Gosia Łysakowska!Będziemy miały okazję lepiej się poznać co oczywiście bardzo mnie
cieszy :):)
Społeczna wspaniała - zarówno wykład jaki ćwiczenia.
Edukacja muzyczna a konkretniej interwały i gamy dalej są dla mnie tajemnicą.
Jakie to szczęście mieć Sylwię Michniewicz,która pomoże biednemu Nadzicowi w opresji :)Chyba,że nie zechcesz Kochana Sylwusiu :)
Nasza Miss taktu i uprzejmości z testem z angielskiego przeszła samą siebie. Nie chcę tego bardziej komentować,bo musiałabym samych niecenzuralnych słów uzyć.Powiem jedynie tak: Generalnie warto byłoby mówić,że test będzie z całych 5 unitów a nie 3 gramatyki i 2 słownictwa. GRRR! Ale cóż.. "Szkoda czasu i atłasu" na rozwodzenie się nad tym jak mówi mama Oleńki(MY BEST FRIEND EVER)i Wiesław T.
Po zajęciach obiadek u dziadków i krótki samotny spacer po skwerku przy rondzie Jazdy Polskiej.Coraz bardziej czuć w powietrzu wiosnę :)To kiedy i z kim idę następnym razem na spacer? Czekam na chętnych dalej :)
Wieczorkiem superowe rekolekcje i spacer wieczorny z Renią.
Dostałam też wspaniałą wiedomość od Michała Jelenia.Mam animatora!!!Jest nim Gosia Łysakowska!Będziemy miały okazję lepiej się poznać co oczywiście bardzo mnie
cieszy :):)
niedziela, 25 marca 2007
25 marca 2007
Dzisiejszy dzień zdominowany przez "Matematykę dla humanistów".Siedziałyśmy nad nią z Renią od po mszy i zakupach w "Albercie" (czyli ok 13)do blisko 17.Będziemy najlogiczniejsze z logicznych po tym kursie. jestem pewna :)
I żadni piraci i łotrzy nam nie straszni :P
I to dobrze,bo są tacy co chcą mnie nauczyć logicznego myślenia,ale byłam oporna na tą wiedzę więc oni dostawali szału ... (tu ukłon w stronę wiadomej osoby:))
Po wysiłku ntelektualnym chwila rozrywki czyli kąpiel w wannie pełnej piany i "Taniec z gwiazdami"! Taniec to jedno z najniezwyklejszych zjawisk.Dzięki niemu możesz choć przez chwilę znaleźć się w innym świecie - świecie gdzie liczysz się tylko ty i partner, gdzie wasze ciała i serca muszą stopić się ze sobą... Wykonując kroki i figury możecie być kim tylko sobie zamarzycie.
Wieczorkiem kursików i pogaduch na gg część dalsza :)
I żadni piraci i łotrzy nam nie straszni :P
I to dobrze,bo są tacy co chcą mnie nauczyć logicznego myślenia,ale byłam oporna na tą wiedzę więc oni dostawali szału ... (tu ukłon w stronę wiadomej osoby:))
Po wysiłku ntelektualnym chwila rozrywki czyli kąpiel w wannie pełnej piany i "Taniec z gwiazdami"! Taniec to jedno z najniezwyklejszych zjawisk.Dzięki niemu możesz choć przez chwilę znaleźć się w innym świecie - świecie gdzie liczysz się tylko ty i partner, gdzie wasze ciała i serca muszą stopić się ze sobą... Wykonując kroki i figury możecie być kim tylko sobie zamarzycie.
Wieczorkiem kursików i pogaduch na gg część dalsza :)
24 marca 2007
English day :)Marzenna (czy raczej Miss Taktu i Uprzejmości bo z tego w końcu słynie...)robi test i trzeba się pouczyć.Zwłasza jak się tego na bieżąco nie robiło :P Przede mną jeszcze quizy z kursów internetowych i tekst na słynne fpp.
Zaliczyłam także spacerek do apteki po maść do stóp. Mała rzecz taka przechadzka a cieszy :)Na dworzu coraz piękniej,coraz zieleniej,coraz cieplej i słoneczniej.
Jeżeli ktoś ma ochote na spacerek ze mną w wolnej chwili to czekam na znak :)
Potem ciąg dalszy angielskiego,a wieczorkiem obejrzałam sobie "Smażone,zielone pomidory".POLECAM WSZYSTKM PANIOM :)
Muszę koniecznie książkę przeczytać, bo film bardzo mi się podobał.
Być może dlatego,że główna bohaterka przypomina mi trochę mnie budząc w sobie kobiecość.Cieszę się,że podobnie jak ona stopniowo zaczynam ją w sobie dostrzegać.
Chociaż postacią literacką i filmową, z którą się najbardziej identyfikuję jest oczywiście Bridget Jones.Znacie mnie więc napewno wiecie dlaczego :) Nio chociaż ja nie nazwałabym współpracowników męża "łysiejącymi prawicowymi cymbałami reprezentującymi klasę wyższą"... Przynajmniej nie w ich obecności :P
Zaliczyłam także spacerek do apteki po maść do stóp. Mała rzecz taka przechadzka a cieszy :)Na dworzu coraz piękniej,coraz zieleniej,coraz cieplej i słoneczniej.
Jeżeli ktoś ma ochote na spacerek ze mną w wolnej chwili to czekam na znak :)
Potem ciąg dalszy angielskiego,a wieczorkiem obejrzałam sobie "Smażone,zielone pomidory".POLECAM WSZYSTKM PANIOM :)
Muszę koniecznie książkę przeczytać, bo film bardzo mi się podobał.
Być może dlatego,że główna bohaterka przypomina mi trochę mnie budząc w sobie kobiecość.Cieszę się,że podobnie jak ona stopniowo zaczynam ją w sobie dostrzegać.
Chociaż postacią literacką i filmową, z którą się najbardziej identyfikuję jest oczywiście Bridget Jones.Znacie mnie więc napewno wiecie dlaczego :) Nio chociaż ja nie nazwałabym współpracowników męża "łysiejącymi prawicowymi cymbałami reprezentującymi klasę wyższą"... Przynajmniej nie w ich obecności :P
sobota, 24 marca 2007
23 marca 2007
Piątek!!!Angielski z Jane jak zwykle superowo :)Czekając na wykład z Wiesławem siedziałam z Igą w barku :)Fajnie,że miałyśmy okazję lepiej się poznać i poplotkować :)Coraz bardziej Cię lubię Koleżanko :)
Zapłaciłysmy też z Oleńką moją za lekcje tańca nowoczesnego.To już 19 kwietnia!!! Hurra! Damy czadu dziewczynki!!! Bedziemy najlepsze :) A co!
O 17.00 spotkanko z Zuzią Pater.ZUZIU!!! Spotkania z Tobą są zawsze bardzo owocne.
Dziekuję za to,że poświęciłaś mi czas i uspokoiłaś.Nie wiem czy tu zaglądasz,ale napiszę: BARDZO BARDZO CI DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE!!! Wnosisz wiele światła!!!
Pamiętaj,że zawsze możesz na mnie liczyć.
Wieczorkiem ggowanie i gronowanie :)
Zapłaciłysmy też z Oleńką moją za lekcje tańca nowoczesnego.To już 19 kwietnia!!! Hurra! Damy czadu dziewczynki!!! Bedziemy najlepsze :) A co!
O 17.00 spotkanko z Zuzią Pater.ZUZIU!!! Spotkania z Tobą są zawsze bardzo owocne.
Dziekuję za to,że poświęciłaś mi czas i uspokoiłaś.Nie wiem czy tu zaglądasz,ale napiszę: BARDZO BARDZO CI DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE!!! Wnosisz wiele światła!!!
Pamiętaj,że zawsze możesz na mnie liczyć.
Wieczorkiem ggowanie i gronowanie :)
piątek, 23 marca 2007
22.marca 2007
Cudem wstałam po wczorajszej imprezie,bo byłam naprawdę padnięta.Ah te Misie :)
O 11 USG. Na szczęście poza torbielą,która powinna się wchłonąć wszystko jest ok.
Bóg po raz kolejny zatroszczył się o moje zdrowie.Dziękuję Tato!
Zmierzając na WF wstapiłam do księgarni przy kościele Boboli.Kupiłam sobie "Podróż pragnień" Eldreg'a.To musi być facet z niesamowitą charyzmą!Jego ksiązki są porywajace :)Podobnie jak Cohelo.U tego drugiego ostatnio natrafiłam na piękne zdanie: "Bóg wysłuchuje tych,którzy błagają o łaskę zapomnienia dla nienawiści,lecz jest głuchy na głos tych,którzy pragną uciec przed miłością..." Piękne,prawda? :)
Na Wf-ie tradycyjnie niezły wycisk,ale to dobrze.:)Może mój tyłek przestanie przypominać kule do kręgli :P Wracałam przez Pola Mokotowskie.Gdyby nie deszcz to pewnie zostałabym tam dłużej :)
Po obiadku korepetycje u Lenartów czyli sama przyjemność :**
Wieczorkiem kułam troszkę angielski i gg-owałam :)
P.S. Już wiem kiedy masz urodziny Mrs Galikowski.Nie uchronisz się przed życzeniami Manchesterzaku :P
O 11 USG. Na szczęście poza torbielą,która powinna się wchłonąć wszystko jest ok.
Bóg po raz kolejny zatroszczył się o moje zdrowie.Dziękuję Tato!
Zmierzając na WF wstapiłam do księgarni przy kościele Boboli.Kupiłam sobie "Podróż pragnień" Eldreg'a.To musi być facet z niesamowitą charyzmą!Jego ksiązki są porywajace :)Podobnie jak Cohelo.U tego drugiego ostatnio natrafiłam na piękne zdanie: "Bóg wysłuchuje tych,którzy błagają o łaskę zapomnienia dla nienawiści,lecz jest głuchy na głos tych,którzy pragną uciec przed miłością..." Piękne,prawda? :)
Na Wf-ie tradycyjnie niezły wycisk,ale to dobrze.:)Może mój tyłek przestanie przypominać kule do kręgli :P Wracałam przez Pola Mokotowskie.Gdyby nie deszcz to pewnie zostałabym tam dłużej :)
Po obiadku korepetycje u Lenartów czyli sama przyjemność :**
Wieczorkiem kułam troszkę angielski i gg-owałam :)
P.S. Już wiem kiedy masz urodziny Mrs Galikowski.Nie uchronisz się przed życzeniami Manchesterzaku :P
czwartek, 22 marca 2007
21 marca 2007
Moja Najdroższa Małgorzatko!Życzę Ci z całego serca dużo,dużo radości,miłości i spełnienia wszystkich pragnień.Jesteś dla mnie i innych prawdziwym wsparciem.Nigdy nie zapomnę tego,co dla mnie zrobiłaś. :)
Po wyspaniu się odwiedziłam chorą Renię.Mój Promyczek czuje się już chyba lepiej. Oby szybko wróciła do formy. :)
Popołudnie spędziłam z Ewelinką.Naszą wyprawę do Złotych Tarasów popsuła awaria wózka,ale wszystko skończyło się dobrze.Na szczęście...
Imprezka u Gosi była bardzo,bardzo udana.Wspaniale się bawiłam Kochanie Moje :)
Nareszcie mogłam być sobą czyli żartowac i wygłupiać się. Bo to jest moja prawdziwa natura a nie dołowanie się. Nie chcę więcej słuchać kłamstw i skupiać się na swoich ranach z przeszłości! Muszę iść do przodu, bo tkwienie w miejscu nie jest sztuką i do niczego nie doprowadzi.
P.S Pozdrowienia dla członków Klubu Misia :)
Po wyspaniu się odwiedziłam chorą Renię.Mój Promyczek czuje się już chyba lepiej. Oby szybko wróciła do formy. :)
Popołudnie spędziłam z Ewelinką.Naszą wyprawę do Złotych Tarasów popsuła awaria wózka,ale wszystko skończyło się dobrze.Na szczęście...
Imprezka u Gosi była bardzo,bardzo udana.Wspaniale się bawiłam Kochanie Moje :)
Nareszcie mogłam być sobą czyli żartowac i wygłupiać się. Bo to jest moja prawdziwa natura a nie dołowanie się. Nie chcę więcej słuchać kłamstw i skupiać się na swoich ranach z przeszłości! Muszę iść do przodu, bo tkwienie w miejscu nie jest sztuką i do niczego nie doprowadzi.
P.S Pozdrowienia dla członków Klubu Misia :)
20 marca 2007
Wszystkiego najlepszego Tatusiu :)Jednak mój kochany jubilat nie był dziś w humorze :(Chciałabym pomóc,ale nie wiem o co chodzi a bez tego raczej trudno...
Na uczelni jak zwykle superowo! Mój ulubiony pan doktor Jan R tym razem opowiadał o różnicach między filozofią europejską kontynentalną budowaną głównie na Hobbesie a brytyjską opartą na Locku.Nabijał się z Francuzów uczących nas demokracji,chociaż u nas była demokracja szlachecka a u nich od wieków absolutyzm.Coś w tym jest... :)Ma facet trochę racji :)Jaki on jest mądry :)))Ahh... Ale dość tego wzdychania :)
Jeżeli będzie mi dane być narzeczoną to mój mąż będzie równie bystry :)
Po zajęciach uczyliśmy się z Michałem matmy i historii.Miło jest patrzeć jak ten facet dojrzewa i odkrywa swoją męskość :)Oby tak dalej :) :)
Obiadek a po nim wyprawa do wydawnictwa po książki. Mamy Kapuścińskiego,bo "Kodu Leonarda da Vinci" dla taty nie było.
Wieczór z rodzicami i świętowanie urodzin taty i przed kompem.
Na uczelni jak zwykle superowo! Mój ulubiony pan doktor Jan R tym razem opowiadał o różnicach między filozofią europejską kontynentalną budowaną głównie na Hobbesie a brytyjską opartą na Locku.Nabijał się z Francuzów uczących nas demokracji,chociaż u nas była demokracja szlachecka a u nich od wieków absolutyzm.Coś w tym jest... :)Ma facet trochę racji :)Jaki on jest mądry :)))Ahh... Ale dość tego wzdychania :)
Jeżeli będzie mi dane być narzeczoną to mój mąż będzie równie bystry :)
Po zajęciach uczyliśmy się z Michałem matmy i historii.Miło jest patrzeć jak ten facet dojrzewa i odkrywa swoją męskość :)Oby tak dalej :) :)
Obiadek a po nim wyprawa do wydawnictwa po książki. Mamy Kapuścińskiego,bo "Kodu Leonarda da Vinci" dla taty nie było.
Wieczór z rodzicami i świętowanie urodzin taty i przed kompem.
wtorek, 20 marca 2007
19 marca 2007
Na uczelni jak zwykle fajowo :) Najważniejsze,ze udało się załatwić problemy techniczne z IBIZĄ. Bałam się już,że przepadną punkty i kursy,ale na szczęście udało się i jesteśmy z Renią pełnoprawnymi uczestniczkami kursu :)
Po zajęciach zajrzałam do dziadków.Mają się dobrze i to dobrze:)Oby tak dalej :)
Popołudnie i wieczór u Ewelinki.Jak Kochanie moje będzie poniżej 5 to bęcki...
Żartuję z tymi bęckami,ale trzymam kciuki :)I tak Cię kocham :P
Abba także udana :)
Po kąpieli pogaduchy z Renią,czytanie Locka na fpp i czas z Bogiem :)
Dziekuję Wam wszystkim za wpajanie mi do głowy,że jest Ktoś Kto wkłada i widzi we mnie dużo dobrych rzeczy.Bo chyba jestem normalną dziewczyną,a nie potworem? Przynajmniej takie sygnały dostaję,więc mam nadzieję,że coś w tym jest.
Po zajęciach zajrzałam do dziadków.Mają się dobrze i to dobrze:)Oby tak dalej :)
Popołudnie i wieczór u Ewelinki.Jak Kochanie moje będzie poniżej 5 to bęcki...
Żartuję z tymi bęckami,ale trzymam kciuki :)I tak Cię kocham :P
Abba także udana :)
Po kąpieli pogaduchy z Renią,czytanie Locka na fpp i czas z Bogiem :)
Dziekuję Wam wszystkim za wpajanie mi do głowy,że jest Ktoś Kto wkłada i widzi we mnie dużo dobrych rzeczy.Bo chyba jestem normalną dziewczyną,a nie potworem? Przynajmniej takie sygnały dostaję,więc mam nadzieję,że coś w tym jest.
poniedziałek, 19 marca 2007
niedziela, 18 marca 2007
17 marca 2007
Rano dłuuuugiiiii czas z Bogiem. Jak cały czas dostajesz fragmenty,żeby nie dodawać przygany do dobrych uczynków to zaczynasz w to wierzyć. To niesamowite,bo nigdy wcześniej odpowiedzi na moje modlitwy nie przychodziły od razu po Uwielbieniu,a ostatnio tak się właśnie dzieje!Dziekuję Tato!Miło jest wiedzieć,że jednak ma się dobre uczynki na koncie jakieś... :)
Po pozmywaniu i powieszeniu prania poczytałam sobie conieco :)
Popołudnie spędziłam z Renią i Gosią Hładiuk na "Testosteronie". Film niby wesoły,ale raczej ze smutnym przesłaniem,że wszystkim rządzi biologia.Ja jednak wierzę,że to nieprawda i ludzi nie przyciąga do siebie jedynie chemia.To Bóg,który jest Miłością stanowi podstawę do budowania związku i tyle :P Bez Niego nawet największa fascynacja wygaśnie. Koniec kwestii :P
Wieczór na imieninach mojego wujcia!Było sielsko i anielsko jak to z rodzinką.Otaczają mnie cudowni ludzie,którym naprawdę nie wiem jak się odwdzięczę za wszystko co dla mnie robią.
Po pozmywaniu i powieszeniu prania poczytałam sobie conieco :)
Popołudnie spędziłam z Renią i Gosią Hładiuk na "Testosteronie". Film niby wesoły,ale raczej ze smutnym przesłaniem,że wszystkim rządzi biologia.Ja jednak wierzę,że to nieprawda i ludzi nie przyciąga do siebie jedynie chemia.To Bóg,który jest Miłością stanowi podstawę do budowania związku i tyle :P Bez Niego nawet największa fascynacja wygaśnie. Koniec kwestii :P
Wieczór na imieninach mojego wujcia!Było sielsko i anielsko jak to z rodzinką.Otaczają mnie cudowni ludzie,którym naprawdę nie wiem jak się odwdzięczę za wszystko co dla mnie robią.
sobota, 17 marca 2007
16 marca 2007
PIĄTEK!!! Na uczelni jak zwykle fajnie :)Mam nadzieję, że pani Szewczyk pomoże i wreszcie dostaniemy z Renią materiały z kursów internetowych.Ta IBIZA jest okropna!
Fajnie,że wreszcie miałam też okazję pogadać z Justynką Wrzosek. Moc całusków dla
Ciebie Siostrzyczko! Oczywiście duże buziaki także dla mojej Oleńki!Jesteś nieoceniona :**
Po zajęciach pyszny obiadek i ustalenie seansu z Renią i Gosią. Idziemy jutro na "Testosteron" do Multikina. :)
Wieczór spędziłam u Ewelinki. Plotkowałyśmy i kułyśmy angielski :)) Jesteś bardzo mądrą kobietą Kochanie Moje :)Uwielbiam Cię!
Wracając do domu spotkałam Agatę Gąsiorek z kumpelą.Całe szczęście wujek Czarek czuje się już lepiej i niedługo wyjdzie ze szpitala. Fajnie,że mamy takie dobre kontakty z sąsiadami i zawsze możemy na siebie liczyć. Do tego stopnia,że jesteśmy wszyscy ciociami i wujkami :) To bardzo przyjemne :)
Fajnie,że wreszcie miałam też okazję pogadać z Justynką Wrzosek. Moc całusków dla
Ciebie Siostrzyczko! Oczywiście duże buziaki także dla mojej Oleńki!Jesteś nieoceniona :**
Po zajęciach pyszny obiadek i ustalenie seansu z Renią i Gosią. Idziemy jutro na "Testosteron" do Multikina. :)
Wieczór spędziłam u Ewelinki. Plotkowałyśmy i kułyśmy angielski :)) Jesteś bardzo mądrą kobietą Kochanie Moje :)Uwielbiam Cię!
Wracając do domu spotkałam Agatę Gąsiorek z kumpelą.Całe szczęście wujek Czarek czuje się już lepiej i niedługo wyjdzie ze szpitala. Fajnie,że mamy takie dobre kontakty z sąsiadami i zawsze możemy na siebie liczyć. Do tego stopnia,że jesteśmy wszyscy ciociami i wujkami :) To bardzo przyjemne :)
czwartek, 15 marca 2007
15 marca 2007
Kolejny intensywny dzień!
Zaczęło się od pobierania krwi.Boję się o tą swoją tarczycę,ale musi być dobrze! Wystarczy już tych przebojów zdrowotnych! Chociaż powinnam się przyzwyczaić w sumie.
Na aerobiku niezły wycisk!I bardzo dobrze! Wiosna idzie i kondycji trzeba nabrać :)
Byłśmy też z Renią na spacerku po Polach Mokotowskich.Coraz piękniej się robi!
W powietrzu czuć nadchodzącą wiosnę. Kto się da zaprosić niedługo na spacer? :)
Czekam na chętnych. :)
Po obiadku korepetycje. Musiałam powiedzieć Michałowi kilka ostrych słów o popisywaniu się,bo przechodził sam siebie przed kolegą.Podziałało,bo się uspokoił.
Nawet zaczął mnie pytać sam z siebie o pewne rzeczy związane z naszą wiarą.
Małe Lenarciątka przekochane :) A ich tatuś prawi mi zawsze takie komplementy,że aż mi głupio.Tak naprawdę to one są zdolne dzieciaczki bardzo. Ja nic szczególnego nie zrobiłam.
Zaczęło się od pobierania krwi.Boję się o tą swoją tarczycę,ale musi być dobrze! Wystarczy już tych przebojów zdrowotnych! Chociaż powinnam się przyzwyczaić w sumie.
Na aerobiku niezły wycisk!I bardzo dobrze! Wiosna idzie i kondycji trzeba nabrać :)
Byłśmy też z Renią na spacerku po Polach Mokotowskich.Coraz piękniej się robi!
W powietrzu czuć nadchodzącą wiosnę. Kto się da zaprosić niedługo na spacer? :)
Czekam na chętnych. :)
Po obiadku korepetycje. Musiałam powiedzieć Michałowi kilka ostrych słów o popisywaniu się,bo przechodził sam siebie przed kolegą.Podziałało,bo się uspokoił.
Nawet zaczął mnie pytać sam z siebie o pewne rzeczy związane z naszą wiarą.
Małe Lenarciątka przekochane :) A ich tatuś prawi mi zawsze takie komplementy,że aż mi głupio.Tak naprawdę to one są zdolne dzieciaczki bardzo. Ja nic szczególnego nie zrobiłam.
środa, 14 marca 2007
13 marca 2007
Na uczelni jak zwykle wspaniale :) Tym razem na ćwiczeniach z fpp mój ulubiony pan doktor Jan Rutkowski (Nie mylić z Krzysztofem bo to go obraża) opowiadał o miłości nastolatek do idoli i wspólnym oglądaniu filmu z synkiem. Musi być wspaniałym ojcem! :)O niczym innym tak nie marzę jak o założeniu rodziny kiedyś.(Nio nie powinno się marzeń zdradzać,ale chyba to pragnienie dotyczy wszystkich,którzy nie czują
powołania do zakonu,więc wreszcie zdradzę.)
W przerwie między ćwiczeniami a wykładem poszłyśmy z Oleńką na pierwszy wiosenny spacerek do Parku Ujazdowskiego. KOCHAM CIĘ SIOSTRZYCZKO!JESTEŚ CUDOWNA!!!
Popołudnie wypełniły mi ułamki dziesiętne i zwykłe:) Michał naprawdę to lubi!!!
A ja coraz bardziej lubię jego :)Oby tak dalej :)
Po korepetycjach spacerek z Abbowiczami po Polach Mokotowskich :)Park jest piękny o tej porze roku! Postaram się bywać tam częściej. :)
Wieczorkiem kompletowałam z Anią Karpińską texty z fpp.Jeszcze tylko 3 i mam komplet :)Wylądowałam też na plotach u Agi Kocańdy :) Uwielbiam Cię Moja Ty Sąsiadko :)Moc serdeczności dla Ciebie :)Do szybkiego zobaczenia :)
powołania do zakonu,więc wreszcie zdradzę.)
W przerwie między ćwiczeniami a wykładem poszłyśmy z Oleńką na pierwszy wiosenny spacerek do Parku Ujazdowskiego. KOCHAM CIĘ SIOSTRZYCZKO!JESTEŚ CUDOWNA!!!
Popołudnie wypełniły mi ułamki dziesiętne i zwykłe:) Michał naprawdę to lubi!!!
A ja coraz bardziej lubię jego :)Oby tak dalej :)
Po korepetycjach spacerek z Abbowiczami po Polach Mokotowskich :)Park jest piękny o tej porze roku! Postaram się bywać tam częściej. :)
Wieczorkiem kompletowałam z Anią Karpińską texty z fpp.Jeszcze tylko 3 i mam komplet :)Wylądowałam też na plotach u Agi Kocańdy :) Uwielbiam Cię Moja Ty Sąsiadko :)Moc serdeczności dla Ciebie :)Do szybkiego zobaczenia :)
wtorek, 13 marca 2007
11 marca 2007
Rano wylegiwałam się w łóżku oglądając "Dzień Dobry TVN"! Powinni przyznać Nobla za całokształt temu kto wynalazł to cudownie,miękkie urządzenie służące do wypoczynku i regeneracji :)Spanie to jednakowoż
Do 15 mój czas zajął ukochany angielski :* Mała rzecz a przynosi wiele radości :)
Popołudnie z Moją Ewelinką.English and Polish were spoken (hmmm... correect tense??),fraszken napisanen (nawet 2 - oficjalna i nieocenzurowana :P)i motyw sokoła opanowany. :)Jesteś bardzo inteligentną kobietą Moja Ewelinko,która sprowadza mnie na ziemię :) Dziękuję Ci za to :) Buziaki dla Ciebie :**
Wracając spotkałam Kasię Filipiak i Tomka Rostkowskiego.Jego opowieści utwierdziły mnie jedynie w przekonaniu o jego niedojrzałości.Ktoś tak nieodpowiedzialny i bezczelny ojcem? Przerażające...
Wieczorna msza i spacerek z Renią (jak zawsze udane :))oraz pogaduchy na gg.
Tomaszu z Manchesteru i Oleńko! Jeszcze raz napiszę,bo tego nigdy za wiele :)Jesteście nieocenieni poprostu :) Pamiętajcie,że w miarę możliwści zawsze postaram się pomóc.
Do 15 mój czas zajął ukochany angielski :* Mała rzecz a przynosi wiele radości :)
Popołudnie z Moją Ewelinką.English and Polish were spoken (hmmm... correect tense??),fraszken napisanen (nawet 2 - oficjalna i nieocenzurowana :P)i motyw sokoła opanowany. :)Jesteś bardzo inteligentną kobietą Moja Ewelinko,która sprowadza mnie na ziemię :) Dziękuję Ci za to :) Buziaki dla Ciebie :**
Wracając spotkałam Kasię Filipiak i Tomka Rostkowskiego.Jego opowieści utwierdziły mnie jedynie w przekonaniu o jego niedojrzałości.Ktoś tak nieodpowiedzialny i bezczelny ojcem? Przerażające...
Wieczorna msza i spacerek z Renią (jak zawsze udane :))oraz pogaduchy na gg.
Tomaszu z Manchesteru i Oleńko! Jeszcze raz napiszę,bo tego nigdy za wiele :)Jesteście nieocenieni poprostu :) Pamiętajcie,że w miarę możliwści zawsze postaram się pomóc.
niedziela, 11 marca 2007
10 marca 2007
Raniutko śniadanko i fryzjer :)Kinga jak zwykle spisała się super :))Moja fryzurka nie jest wyszukana,ale chyba mi dobrze.
Po zrobieniu się "na bóstwo" podjechałam zobaczyć jak wspólnotowi mężczyźni grają w nogę. Szło im super! Przestraszyłam się tylko w pewnym momencie,że jednemu coś się stało,bo dostał piłką w twarz,ale na szczęście wszystko ok.
O 11 umówiłam się z Madzią Skwarką i Benitką Witwicką. Jak mi Was brakowało dziewczynki!!!!!!!! Musimy spotykać się częściej!!!!! Moc całusków dla Was :**
Dziekuję,że mnie akceptujecie i chciałyście spędzić czas z kimś takim jak ja.
Popołudniu pożegnalismy ciocię.Szkoda,że wpadła na tak krótko :(
O 16 wpadła Renia. Miałysmy cwiczyć śpiewanie,ale zeszło na pogaduchy.Ona jest naprawdę Moim Słoneczkiem :) Wnosi dużo radośći :)
Po zrobieniu się "na bóstwo" podjechałam zobaczyć jak wspólnotowi mężczyźni grają w nogę. Szło im super! Przestraszyłam się tylko w pewnym momencie,że jednemu coś się stało,bo dostał piłką w twarz,ale na szczęście wszystko ok.
O 11 umówiłam się z Madzią Skwarką i Benitką Witwicką. Jak mi Was brakowało dziewczynki!!!!!!!! Musimy spotykać się częściej!!!!! Moc całusków dla Was :**
Dziekuję,że mnie akceptujecie i chciałyście spędzić czas z kimś takim jak ja.
Popołudniu pożegnalismy ciocię.Szkoda,że wpadła na tak krótko :(
O 16 wpadła Renia. Miałysmy cwiczyć śpiewanie,ale zeszło na pogaduchy.Ona jest naprawdę Moim Słoneczkiem :) Wnosi dużo radośći :)
9 marca 2007
Na uczelni jak zwykle fajnie :))) To miejsce to dla mnie azyl.Czuję się tu dobrze i bezpiecznie.Mam nadzieję,że to się nie zmieni.
Zmęczona po zajęciach (Ciśnienie chyba spada,bo źle się czuję i wszystko mnie boli.)zjadłam obiadek i pojechałam na spotkanko z Asią Nierodą. Pałaszowałyśmy lody w kawiarni "Malinowa" i było wspaniale.Stęskniłam się za Tobą Asiu :)Bardzo się cieszę,że mogłyśmy poplotkować :)Jesteś wspaniałą psiapsiułą :) Będę się modliła z całych sił za Ciebie :)
Wieczorem pogaduchy z rodzicami i ciociami Iwoną i Danusią. Lubię jak przyjeżdża z Olsztyna,bo ma w sobie wiele pozytywnej energii. O cioci Iwonie nie wspomnę...
Zmęczona po zajęciach (Ciśnienie chyba spada,bo źle się czuję i wszystko mnie boli.)zjadłam obiadek i pojechałam na spotkanko z Asią Nierodą. Pałaszowałyśmy lody w kawiarni "Malinowa" i było wspaniale.Stęskniłam się za Tobą Asiu :)Bardzo się cieszę,że mogłyśmy poplotkować :)Jesteś wspaniałą psiapsiułą :) Będę się modliła z całych sił za Ciebie :)
Wieczorem pogaduchy z rodzicami i ciociami Iwoną i Danusią. Lubię jak przyjeżdża z Olsztyna,bo ma w sobie wiele pozytywnej energii. O cioci Iwonie nie wspomnę...
piątek, 9 marca 2007
7 marca 2007
Przede wszystkim gorące życzenia urodzinowe dla Oli Brennek:**** Dużo zdrówka,szczęścia,radości,spełnienia marzeń a przede wszystkim dużo dużo miłości :)Jesteś Cennym Skarbem :**** Moc całusków dla Ciebie :****
Zanim jednak mogłam spotkać się z Olą musiałam powędrować do kawiarni "Kawka" po wpis z socjologii.Bardzo miłe i nastrojowe miejsce :)Trzeba się tu będzie wybrać poza celami naukowymi :)
Następnie zajęłam się poszukiwaniem prezentu dla Oli. Coś tam wybrałam,ale niestety nie było tego,co chciałam.I tak Mys Brennek to dostaniesz :) Nie ma opcji ;)
Natknęłam się w Centrum na Basię Kamińską. Krótka,ale miła rozmowa poprawiła jeszcze mój i tak dobry nastrój :)Zaczynam wierzyć,że będzie dobrze! Bo będzie,prawda? Bóg mi dał wiele, ale mimo to mam jeszcze jedno marzenie... Ale marzeń się nie zdradza:)Bóg je zna i jeżeli zechceto je spełni :)
Na wydziale pogadałam z Sylwią Mazur. Po raz kolejny przekonałam się,że mam wspaniałych przyjaciół,na których nie wiem czym zasłużyłam. Jak ja się odwdzięczę za całe dobro od was?
Oluś cieszyła się z prezentosów Hordziejewicza, swojego Nataliosa i mojego :)
Trzciłyśmy jej urodzinki u niej oglądając fotki i pałaszując ptasie mleczko.
Popołudnie z Moim Promyczkiem,a wieczór na gg :)
Zanim jednak mogłam spotkać się z Olą musiałam powędrować do kawiarni "Kawka" po wpis z socjologii.Bardzo miłe i nastrojowe miejsce :)Trzeba się tu będzie wybrać poza celami naukowymi :)
Następnie zajęłam się poszukiwaniem prezentu dla Oli. Coś tam wybrałam,ale niestety nie było tego,co chciałam.I tak Mys Brennek to dostaniesz :) Nie ma opcji ;)
Natknęłam się w Centrum na Basię Kamińską. Krótka,ale miła rozmowa poprawiła jeszcze mój i tak dobry nastrój :)Zaczynam wierzyć,że będzie dobrze! Bo będzie,prawda? Bóg mi dał wiele, ale mimo to mam jeszcze jedno marzenie... Ale marzeń się nie zdradza:)Bóg je zna i jeżeli zechceto je spełni :)
Na wydziale pogadałam z Sylwią Mazur. Po raz kolejny przekonałam się,że mam wspaniałych przyjaciół,na których nie wiem czym zasłużyłam. Jak ja się odwdzięczę za całe dobro od was?
Oluś cieszyła się z prezentosów Hordziejewicza, swojego Nataliosa i mojego :)
Trzciłyśmy jej urodzinki u niej oglądając fotki i pałaszując ptasie mleczko.
Popołudnie z Moim Promyczkiem,a wieczór na gg :)
środa, 7 marca 2007
6 marca 2007
Uczyłyśmy się z dziewczynami na wydziale do dydaktyki. Było mądrze i śmiesznie :)
Poprawka była trudna. Zapewne dlatego,że układała ją pani Sobolewska,która zajmowała się licencjatem i nie miała pojęcia co robią na magisterskich... Dziewczyny też wyszły z nietęgimi minami,ale wierzę,że zaliczymy :)Paradygmaty reform oświatowych to mój idol :))
Po rozwodzeniu się nad teoriami doboru treści kształcenia i innymi przyjemnościami przeszłam na ułamki dziesiętne. Coraz bardziej widzę,że poza angielkim to Michał ma wiele zdolności :) Postaram się,by niezbędne minimun z pieknej mowy anglo-saskiej też opanował :)
Po obiadku spacerek z Renią :) Jak zwykle było śmieszno i fajno :)
Poprawka była trudna. Zapewne dlatego,że układała ją pani Sobolewska,która zajmowała się licencjatem i nie miała pojęcia co robią na magisterskich... Dziewczyny też wyszły z nietęgimi minami,ale wierzę,że zaliczymy :)Paradygmaty reform oświatowych to mój idol :))
Po rozwodzeniu się nad teoriami doboru treści kształcenia i innymi przyjemnościami przeszłam na ułamki dziesiętne. Coraz bardziej widzę,że poza angielkim to Michał ma wiele zdolności :) Postaram się,by niezbędne minimun z pieknej mowy anglo-saskiej też opanował :)
Po obiadku spacerek z Renią :) Jak zwykle było śmieszno i fajno :)
5 marca 2007
Na uczelni jak zwykle fajnie :) Cieszę się,że Bóg chciałby żebym uczyła :) To swego rodzaju wyróżnienie :)
Po zajęciach szybki obiadek i psychologia społeczna :)Wejściówka zaliczona i same zajęcia bardzo budujące. Wiele wnoszą :)Nie tylko dlatego,że uczą,że mężczyźni wolą blondynki czy jak być atrkacyjnym społecznie czyli być pozytywnym dla innych.
Spotkanie na Abbie również wiele wniosło. :)Jakie to fajne,że spędzimy wakacje razem!!! Hura!!! Już czuję,że to będzie dobry czas :)
Zwłaszcza po pewnym bardzo,bardzo miłym incydencie :) Ale co to było zdradzę w swoim czasie :) Narazie nie mogę :)
Po zajęciach szybki obiadek i psychologia społeczna :)Wejściówka zaliczona i same zajęcia bardzo budujące. Wiele wnoszą :)Nie tylko dlatego,że uczą,że mężczyźni wolą blondynki czy jak być atrkacyjnym społecznie czyli być pozytywnym dla innych.
Spotkanie na Abbie również wiele wniosło. :)Jakie to fajne,że spędzimy wakacje razem!!! Hura!!! Już czuję,że to będzie dobry czas :)
Zwłaszcza po pewnym bardzo,bardzo miłym incydencie :) Ale co to było zdradzę w swoim czasie :) Narazie nie mogę :)
wtorek, 6 marca 2007
4 marca 2007
Kolejny dzień z Czesiem K. I tak go nie polubię! :P
Pozatym jest mi smutno :( Odczuwam w swoim życiu pustkę. Bóg się mną opiekuje, mam satysfakcjonujące studia,kochającą rodzinę i przyjaciół,ale czegoś mi mimo wszystko brak. Gosia powiedziała mi kiedyś,że potrzebuję chłopa i to prawda,ale ja myślałam raczej o animatorze. Od takiego duchowego przewodnika możnaby się wiele nauczyć i zawsze o wszystko zapytać :))
Wieczorkiem wspaniała,budująca msza i spacerek z Renią.
Pozatym jest mi smutno :( Odczuwam w swoim życiu pustkę. Bóg się mną opiekuje, mam satysfakcjonujące studia,kochającą rodzinę i przyjaciół,ale czegoś mi mimo wszystko brak. Gosia powiedziała mi kiedyś,że potrzebuję chłopa i to prawda,ale ja myślałam raczej o animatorze. Od takiego duchowego przewodnika możnaby się wiele nauczyć i zawsze o wszystko zapytać :))
Wieczorkiem wspaniała,budująca msza i spacerek z Renią.
niedziela, 4 marca 2007
3 marca 2007
Rano "Dzień dobry TVN" i moi ulubieni prezenterzy czyli Kinga Rusin i Marcin Meller :) Potem kucie do poprawki z dydaktyki :( Czesio K jakoś mi się nie wkręca :(
Popołudnie i wieczór z Gosią :) Jeszcze raz Ci Skarbie dziekuję,że poświęcasz mi czas chociaż niczym sobie na to nie zasłuzyłam. Jesteś wspaniała naprawdę!
Wieczorem pogaduchy na gg i z gośćmi. Przybyli bowiemdo nas ciocia Iwona i Filipiaki:)
Popołudnie i wieczór z Gosią :) Jeszcze raz Ci Skarbie dziekuję,że poświęcasz mi czas chociaż niczym sobie na to nie zasłuzyłam. Jesteś wspaniała naprawdę!
Wieczorem pogaduchy na gg i z gośćmi. Przybyli bowiemdo nas ciocia Iwona i Filipiaki:)
2 marca 2007
Zajęcia superowe! Bardzo mi się podoba zarówno pedagogika społeczna jaki fakultet o dylematach współczesnej edukacji:) O zajęciach z Jane nie wspominając :)
Po zajęciach korki z Michałem. Charakterystyka Stasia Tarkowskiego napisana :)
Bardzo,bardzo zmęczona wróciłam do domku i obejrzeliśmy z rodzicami "Shreka 2" :)) Cieszę się że wreszcie spędzilismy razem trochę czasu :)Brakowało mi tego.
Rodzice to chyba jedyne osoby,które mnie akceptują. Ale to pewnie i tak tylko z racji tego,że jestem ich córką. W sumie powinnam się przyzwyczaić,że będę samotna i nikt mnie nigdy nie polubi bo nie ma za co... Tylko to trudne bardzo,bo przecież człowiek jest istotą społeczną. Ale jak się ma taki podły charakter to trudno się dziwić,że nikomu na tobie nie zależy :( Chciałabym,żeby kiedyś ktoś mnie polubił... O niczym innym nie marzę...
Po zajęciach korki z Michałem. Charakterystyka Stasia Tarkowskiego napisana :)
Bardzo,bardzo zmęczona wróciłam do domku i obejrzeliśmy z rodzicami "Shreka 2" :)) Cieszę się że wreszcie spędzilismy razem trochę czasu :)Brakowało mi tego.
Rodzice to chyba jedyne osoby,które mnie akceptują. Ale to pewnie i tak tylko z racji tego,że jestem ich córką. W sumie powinnam się przyzwyczaić,że będę samotna i nikt mnie nigdy nie polubi bo nie ma za co... Tylko to trudne bardzo,bo przecież człowiek jest istotą społeczną. Ale jak się ma taki podły charakter to trudno się dziwić,że nikomu na tobie nie zależy :( Chciałabym,żeby kiedyś ktoś mnie polubił... O niczym innym nie marzę...
sobota, 3 marca 2007
piątek, 2 marca 2007
1 marzec 2007
Wypisałyśmy się z Renią z translatorium u Fijałkowskiego :) UFFFF Co za ulga :)
Po niezłym wycisku na Wf-ie (SUPER!) i zakupach w Albercie pognałam do Michała.
Zrobiło mi się miło,bo powiedział że jestem fajna i dobrze ze mną pracować :) Dał mi też swój ołówek,który mi się spodobał :) Zachowam na pamiątkę :) Jednak najbardziej mnie ucieszyło,że zaczął dyskutować ze mną o bitwie pod Grunwaldem i wojnie trzynastoletniej :) Wiedziałam,że nawet taki ktoś jak ja potrafi z niego coś wykrzesać :)
U małych Lenartów jak zwykle rewelacja :) Robią postępy i chyba awersja do języków (a angielskiego zwłasza) się cofnęła :) I dobrze :) Podatny materiał to dobre efekty :)
Wieczorek na pogaduchach na gg oraz na telefonie z Renią i Gosią. Jestem z Tobą Skarbie :) Nie wiem czy tu zaglądasz,ale jeżeli takto pamiętaj: ZAWSZE MOŻESZ MI SIĘ WYGADAĆ I DZWONIĆ O KAŻDEJPORZE DNIA I NOCY! Będzie mi miło jeżeli obdarzysz mnie zaufaniem :)
Po niezłym wycisku na Wf-ie (SUPER!) i zakupach w Albercie pognałam do Michała.
Zrobiło mi się miło,bo powiedział że jestem fajna i dobrze ze mną pracować :) Dał mi też swój ołówek,który mi się spodobał :) Zachowam na pamiątkę :) Jednak najbardziej mnie ucieszyło,że zaczął dyskutować ze mną o bitwie pod Grunwaldem i wojnie trzynastoletniej :) Wiedziałam,że nawet taki ktoś jak ja potrafi z niego coś wykrzesać :)
U małych Lenartów jak zwykle rewelacja :) Robią postępy i chyba awersja do języków (a angielskiego zwłasza) się cofnęła :) I dobrze :) Podatny materiał to dobre efekty :)
Wieczorek na pogaduchach na gg oraz na telefonie z Renią i Gosią. Jestem z Tobą Skarbie :) Nie wiem czy tu zaglądasz,ale jeżeli takto pamiętaj: ZAWSZE MOŻESZ MI SIĘ WYGADAĆ I DZWONIĆ O KAŻDEJPORZE DNIA I NOCY! Będzie mi miło jeżeli obdarzysz mnie zaufaniem :)
28 luty 2007
Chciałyśmy z Renią dostać się na translatorium,ale po kilku minutach się zniechęciłyśmy :) Nie wyglądało to dobrze. Za to Mój Promyczek zapisał nas na kursy internetowe :))) Wspaniale,że były wolnemiejsca :)Czekam teraz na materiały :)
Wracałyśmy z wydziału z Niną :) Bardzo się cieszę,że ją spotkałam,bo się stęskniłam bardzo,bardzo :))))) Bardzo nigdy za duzo :***
Po zakupkach miałam mieć wizytę u lekarza,ale nie mogłam znaleźć gabinetu. jakiś facet mnie zmylił mówiąc że nikt taki tu nie pracuje. Zmęczona i zdenerwowana wróciłam do domu. Po drodze spotkałam Piotrka z którym chodziłam na angielski w starym,dobrym English Academy. U niego wszystko ok :) Kuje do maturki chłopczyk,ale
jest inteligentna bestia więc powinno być spoko :) Roman im też wprowadza zmiany :)
Ojciec Oświeceniowy... GRRRRRRR!!!!!!
Po szybkim obiadku zakupki w Deichmanie. Buciki do stepu są już moją własnością :)
Wieczorem obdzwaniałam szkoły tańca,ale albo oferta,albo brak partnera,albo odległość zdeterminowały plan zapisania. Zostaje Puella :)
Po okupowaniu słuchawki i rozmową z Renią czas na Szkiełko.
Aha! Uściski dla Wojtkielewicza,którą spotkałam spacerującą z Leszkiem po wspaniałym Natolinie :)
Wracałyśmy z wydziału z Niną :) Bardzo się cieszę,że ją spotkałam,bo się stęskniłam bardzo,bardzo :))))) Bardzo nigdy za duzo :***
Po zakupkach miałam mieć wizytę u lekarza,ale nie mogłam znaleźć gabinetu. jakiś facet mnie zmylił mówiąc że nikt taki tu nie pracuje. Zmęczona i zdenerwowana wróciłam do domu. Po drodze spotkałam Piotrka z którym chodziłam na angielski w starym,dobrym English Academy. U niego wszystko ok :) Kuje do maturki chłopczyk,ale
jest inteligentna bestia więc powinno być spoko :) Roman im też wprowadza zmiany :)
Ojciec Oświeceniowy... GRRRRRRR!!!!!!
Po szybkim obiadku zakupki w Deichmanie. Buciki do stepu są już moją własnością :)
Wieczorem obdzwaniałam szkoły tańca,ale albo oferta,albo brak partnera,albo odległość zdeterminowały plan zapisania. Zostaje Puella :)
Po okupowaniu słuchawki i rozmową z Renią czas na Szkiełko.
Aha! Uściski dla Wojtkielewicza,którą spotkałam spacerującą z Leszkiem po wspaniałym Natolinie :)
27 luty 2007
Zapisałam się na fakultet Nauczanie języka angielskiego w przedszkolu - aspekty pracy. Bardzo,bardzo fajne zajęcia :) Dużo dają i pani od nich też urocza :))
Potem FPP z doktorem Rutkowskim :) Nie dość,że interesująco prowadzi zajęcia to jeszcze ma poczucie humoru i jest przystojny. Powinnam coś zrobić,żeby skupiać się na zajęciach a nie ciemnookich źrenicach pana doktora... :) Skąd się biorą tacy mężczyźni? Z resztą oni i tak nie zainteresowaliby się kimś takim jak ja...
Po zajęciach weszłam do "Riviery" zobaczyć ofertę. Nie ma tańca nowoczesnego :( Szkoda...
O 15.00 korepetycje z Michałem. Bardzo się cieszę,że zaczyna się otwierać. Ten chłopak ma naprawdę duży potencjał i już ja się postaram o niezmarnowanie go :))
Wieczorkiem pogaduchy z Renią i moje ukochane "Szkło kontaktowe". Jak to dobrze,że ten program jest bo jak ci politycy szaleją to człowieka naprawdę roznosi.
A tak to kilka wypowiedzi,kilka SMS-ów i odrazu lepeij :)Przynajmniej wiesz,że nie
wszyscy jeszcze na głowę poupadali :)
Potem FPP z doktorem Rutkowskim :) Nie dość,że interesująco prowadzi zajęcia to jeszcze ma poczucie humoru i jest przystojny. Powinnam coś zrobić,żeby skupiać się na zajęciach a nie ciemnookich źrenicach pana doktora... :) Skąd się biorą tacy mężczyźni? Z resztą oni i tak nie zainteresowaliby się kimś takim jak ja...
Po zajęciach weszłam do "Riviery" zobaczyć ofertę. Nie ma tańca nowoczesnego :( Szkoda...
O 15.00 korepetycje z Michałem. Bardzo się cieszę,że zaczyna się otwierać. Ten chłopak ma naprawdę duży potencjał i już ja się postaram o niezmarnowanie go :))
Wieczorkiem pogaduchy z Renią i moje ukochane "Szkło kontaktowe". Jak to dobrze,że ten program jest bo jak ci politycy szaleją to człowieka naprawdę roznosi.
A tak to kilka wypowiedzi,kilka SMS-ów i odrazu lepeij :)Przynajmniej wiesz,że nie
wszyscy jeszcze na głowę poupadali :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



