wtorek, 6 marca 2007

4 marca 2007

Kolejny dzień z Czesiem K. I tak go nie polubię! :P
Pozatym jest mi smutno :( Odczuwam w swoim życiu pustkę. Bóg się mną opiekuje, mam satysfakcjonujące studia,kochającą rodzinę i przyjaciół,ale czegoś mi mimo wszystko brak. Gosia powiedziała mi kiedyś,że potrzebuję chłopa i to prawda,ale ja myślałam raczej o animatorze. Od takiego duchowego przewodnika możnaby się wiele nauczyć i zawsze o wszystko zapytać :))
Wieczorkiem wspaniała,budująca msza i spacerek z Renią.

Brak komentarzy: