czwartek, 22 marca 2007

20 marca 2007

Wszystkiego najlepszego Tatusiu :)Jednak mój kochany jubilat nie był dziś w humorze :(Chciałabym pomóc,ale nie wiem o co chodzi a bez tego raczej trudno...
Na uczelni jak zwykle superowo! Mój ulubiony pan doktor Jan R tym razem opowiadał o różnicach między filozofią europejską kontynentalną budowaną głównie na Hobbesie a brytyjską opartą na Locku.Nabijał się z Francuzów uczących nas demokracji,chociaż u nas była demokracja szlachecka a u nich od wieków absolutyzm.Coś w tym jest... :)Ma facet trochę racji :)Jaki on jest mądry :)))Ahh... Ale dość tego wzdychania :)
Jeżeli będzie mi dane być narzeczoną to mój mąż będzie równie bystry :)
Po zajęciach uczyliśmy się z Michałem matmy i historii.Miło jest patrzeć jak ten facet dojrzewa i odkrywa swoją męskość :)Oby tak dalej :) :)
Obiadek a po nim wyprawa do wydawnictwa po książki. Mamy Kapuścińskiego,bo "Kodu Leonarda da Vinci" dla taty nie było.
Wieczór z rodzicami i świętowanie urodzin taty i przed kompem.

Brak komentarzy: