czwartek, 22 marca 2007

21 marca 2007

Moja Najdroższa Małgorzatko!Życzę Ci z całego serca dużo,dużo radości,miłości i spełnienia wszystkich pragnień.Jesteś dla mnie i innych prawdziwym wsparciem.Nigdy nie zapomnę tego,co dla mnie zrobiłaś. :)
Po wyspaniu się odwiedziłam chorą Renię.Mój Promyczek czuje się już chyba lepiej. Oby szybko wróciła do formy. :)
Popołudnie spędziłam z Ewelinką.Naszą wyprawę do Złotych Tarasów popsuła awaria wózka,ale wszystko skończyło się dobrze.Na szczęście...
Imprezka u Gosi była bardzo,bardzo udana.Wspaniale się bawiłam Kochanie Moje :)
Nareszcie mogłam być sobą czyli żartowac i wygłupiać się. Bo to jest moja prawdziwa natura a nie dołowanie się. Nie chcę więcej słuchać kłamstw i skupiać się na swoich ranach z przeszłości! Muszę iść do przodu, bo tkwienie w miejscu nie jest sztuką i do niczego nie doprowadzi.

P.S Pozdrowienia dla członków Klubu Misia :)

Brak komentarzy: