Trwają uporczywe poszukiwania "Społecznej mapy Warszawy" Janusza Grzelaka.Wszyscy ją chcą z bliżej nieznaych mi powodów.:)Ale znajdziemy z Brennusiem Wielkim Serdusiem i Renią! I to niewypożyczony egzemplarz!
W tym celu pojechałam na Smyczkową.Zestresowałam się tylko,bo książka która powinna być w czytelni została wypożyczona do domu! Dziwne, ale shit happens. Szkoda tylko, że zostałam okrzyczana przez niemiła panią z czytelni.Dobrze,że Mój Ukochany Brennuś przywrócił mnie do normalności i uspokoił :)
Reszte dnia spędziłam z fpp na balkonie dziadków.Dawno ich z mamą nie odwiedzałyśmy.
Trzeba robić to częściej bo ostatnio naprawdę niewiele mam dla nich czasu :(
A są dla mnie bardzo wazni :)Podobnie z resztą jak moja cała zwariowana rodzinka :)
wtorek, 8 maja 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
"Brennusiem Wielkim Serdusiem"??:/
Kwiecinska, musimy chyba powaznie porozmawiac..... >:-[
Prześlij komentarz