niedziela, 20 maja 2007

19 maja 2007

Dzień działkowy :)Bardzo się cieszę,że wreszcie znalazłam czas dla rodzinki :)
Są kochani i za żadne skarby świata bym ich nie zamieniła :)
Odsypiałam dalej na leżaczku na zmianę z nauką fpp.W tych okolicznościach przyrody to nawet przyjemne jest i jakoś lepeij wchodzi. Może zacznę uczyć sie w parku? tylko kto pójdzie ze mną na spacerek? Czekam na zgłoszenia:)
Wypoczywaliśmy sobie z dziadkami i rodzicami oraz chwilowo obecnym wujkiem do 17.00.
Potem szybka kąpiel i na koncercik z Renią :)
Spotkałysmy się z koleżankami z Reni z liceum. Grażyna i Kasia fajowe, ale Ania wydała mi sie bardzo wyniosła i dwulicowa. Niby niewiele gadałysmy,więc nie powinnam jej tak surowo oceniać może,ale takie mam odczucia.
Koncert na tyłach Stodoły był taki sobie. No poza Myslivitz oczywiście :)
Potem obejrzałyśmy Muzeum Wojska Polskiego :)CHCĘ HELIKOPTER LUB CZOŁG!!!!
Paciulinki poszłam wcześnie (hmmm powiedzmy,że 0.30 to wcześnie :P)bo jutro komunia :)

Brak komentarzy: