POWRÓT NA UCZELNIĘ DO UKOCHANYCH MOICH PEDAGOGIZMÓW!!!!!!!!! Stęskniłam się za Wami Dziewczynki bardzo bardzo!!!!!!
Na uczelni fajowo :)Zwłaszcza na edukacji muzycznej :)
Potem podczas zakupów w Albercie spotkałam panią Zwierzchowską.Ta pani zawsze była, jest i będzie moim dobrym duchem.Ona pierwsza podała mi rękę i uwierzyła we mnie. Podczas korepetycji pomogla mi zrozumieć nie tylko matematykę ale także siebie i swoją tożsamość. Nigdy we mnie nie zwątpiła :)Teraz też się ucieszyła,że mnie widzi :) Wnuczek ma się dobrze całe szzcęście :)(Miał poważną wadę serca,ale po operacji jest dobrze):)
Po obiadku na zajątka. Tym razem psychologia społeczna była nieciekawa ;(
Za to Abba jak najbardziej :)Fajnie,że Sylwia była i z nogą już ok :)I wogóle :)
Wieczorkiem gg owanie i puszczanie Kanta kantem :P
A wogóle Ziomalu! Żadne myślenie nie jest ani lepsze, ani gorsze. W przypadku heurystyk i algorytmów nie można chyba o czyms takim mówić. Niemniej zastanowię sie nad zagadnieneim na którym skończylismy naszą debatę :P Jest równie ciekawa jak ta do 2.30 :p
wtorek, 8 maja 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz