piątek, 18 maja 2007

13 maja 2007

O 9.00 wparowało do mojego łóżka sliczne brązowe stworzenie zwane Dido.Jednodniowy (państwo poszli na komunię)psi lokator na początku czuł się bardzo nieswojo i piszczał. Potem jednak zajął się patrzeniem przez okno w moim pokoju (opatentował wejście na moje biurko a tym samym parapet)i dzielnie towarzyszył mi w nauce.To jest facet! Nie dość,że śliczny to jeszcze mądry :P
Potem wpadły ciocia Iwona do mamy i Renia do mnie celem matematyki dla humanistów.
Wieczorem msza i "Taniec z gwiazdami". Piekny program i dostarczajacy wielu wzruszeń. Niemniej moim zdaniem powinna wygrać Liszka, Ola lub Tyniec :)

Brak komentarzy: