Po dzisiejszym dniu proponuję zmienić nazwę przedmiotu z dylematów współczesnej edukacji na dylematy Igi Sosnowskiej :)Bo to właśnie nimi zajmowaliśmy się na zajęciach :P No cóż... Sosnowska robisz parapetówkę! A szafki i kileiszki prztaszczymy :P Jak chcesz to grilla nawet :P Whatever :P
Proponuje także skłądkę na koszulę dla Wiesława T bo mu żona nie nadąża prasować podobno :P Kto się dołoży? :P
Aha Brennusiu :) Uwielbiam z Tobą wracać i spędzac czas :) Ściskam mocno!
Po upalnym i męczocym dniu i zjedzonym obiedzie pojechałyśmy z Renią na pierwsza lekcję śpiewu :) Rafał jest nieoceniony :) I powiedział, że mamy słuch a jak poćwiczymy jeszcze to naprawdę będzie fajnie :) Ja też jestem zdania, że będzie fajnie i zaczniemy spiewac wreszcie czysto :)
Wieczór na gg :)
poniedziałek, 28 maja 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz