czwartek, 3 maja 2007

3 maja 2007

Musiałam wczesnie wstać (oh jak ja tego nie lubię :P)bo jechaliśmy z Ninusią i Tomaszem Moim Ulubionym (jej narzeczonym znaczy się :P)do Sejmu. Na miejscu czekał na nas Piotrek Łukasik, który załatwił nam zaproszenia.
Wycieczka była bardzo,bardzo udana.Zobaczyliśmy salę główną,salę kolumnową a przede wszystkim gabinet marszałka sejmu.Był też i sam marszałek Ludwik D :P Opowiadał o swojej pracy i dyskopatii :P Potem rozdawał autografy i puzzle dzieciom. Ja też dostałam tylko takie dla starszych :P Czy naprawdę aż tak młodo wygladam? Czy to komplement? Po wizycie u władz poszliśmy na kawkę i pogaduchy :)
Po spotkanku obiadek u cioci Iwony. Muszę kiedys sama zrobić placek po zbójnicku :)
Wieczorkiem ploty i msza z Renią a także rozmowy o życiu i śmierci z Sylwią Mazur, Brennusiem i Ziomalem.

2 komentarze:

ola pisze...

magda dostala "puzzle tylko takie dla starszych" ??!??!??!?!!? w-o-w

nadzic pisze...

Nio puzzle dla maluchów miały 60 elementów,a dla starszych dzieci 100. :) Tak więc aż takim maleństwem nie jestem, bo moje maja 100 :P