Na uczelni bez zmian.Zajęcia ciekawe a kumpele fajowe :)
W przerwie między ćwiczeniami a wykładem z fpp pojechałyśmy z Oleńką po jej samochód.Z tego miejsca pozdrawiam Gofra,który mam nadzieję jednak się słucha:P
Po zajęciach spotkałam się z mamą i ciocią Iwoną.Poszłysmy razem do znajomego lumpexu z fantastycznymi ciuchami obłowić się i skrócić spodnie bo właścicielka jest krawcową :)Jutro będą.Wogóle bardzo sympatyczna kobieta.Trzeba tu częściej zaglądać!
Po krawcowej kosmetyczka (pełen relaksik podczas henny i regulacji :))a potem nauka.
niedziela, 20 maja 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
gofer dobry chlopak jest i zawsze sie slucha. prawie
nio nie wątpię :)
Prześlij komentarz