Pogoda na Boże Ciało dopisała :)Msza i procesja pomomo upału były fantastyczne i bardzo budujące :) Nigdy wcześniej nie czułam tak bliskiej obecności Boga jak teraz.
Jego błogosławieństwa na sesji i nie tylko życzę Wam wszystkim z całego serca!!!
Po uroczystościach zajęłam się tańcem! Wprawiam się przed weselem Porębowiczów :)
Jak ja się oduczę prowadzić tańcząc samej to nie wiem, ale przynajmniej kroki mi się nie będą mylić :P
Wieczorem wpadli Filipiaki(sąsiedzi z klatki obok)podzielić się wrażeniami z Zakopanego. Ja konwersowałąm na gg.
niedziela, 10 czerwca 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz