środa, 20 czerwca 2007

16 czerwca 2007

Kochani Porębowicze :)
Na nowej drodze życia życzę wam tyle siły i determinacji ile macie zawsze w walce o innych.Pozostańcie światełkiem na drodze dla ludzi.Teraz nawet świecącym podwójnie jasnym blaskiem :)Ściskam Was mocno, mocno :)
Rano złożyłam wizytę mojej ulubionej fryzjerce Kindze.Wydaje mi się,że wyglądałam ładnie a ona przechodzi sama siebie poprostu :)
Moją opinię podzielili na Śubie Abbowicze.Ja natomiast napiszę,że uroczystość była PIĘKNA i bardzo wzruszająca. :) Niedługo następna :)
Po niej pojechałam do Brennusia po notatki z pedagogiki społecznej.
Napiszę to jeszcze raz - NIENAWIDZĘ WIESŁAWA!!! NIENAWIDZĘ!!!!
Gdy już dzięki WSPANIAŁEJ OLEŃCE skserowałam teksty wróciłam na obiadek.
Wzięłam szybką kąpiel i wyruszyłam na wesele.
Na szczęście tata Gosiaczka nas podrzucił. :)
Imprezka nawet udana. Szaleliśmy cza-czowo,salsowo(That is what tigers like best :) i jive'owo. Nauczyłam się też tańczyć "obyrtkę" jeżeli mozna uznać ją za taniec.
Wieczorem przyjechała po mnie mama i do nauki :P

Brak komentarzy: