niedziela, 8 lipca 2007

6 lipca 2007

"Ciągle pada... Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby.Mokre niebo się opuszcza coraz niżej żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie..." Dobra bo całą piosenkę napiszę niepotrzebnie rozwodząc się nad pogodą.
Jest ona okropna to fakt,ale nie poddwajamy się handrze:)Nie wolno:)Będzie lepiej i słoneczko wkrótce sie pokaże.
Rano pojechałyśmy z Renią oddać klucze rodzince,której córką Renia się opiekowała.
Mili ludzie, a nam się na śmiechawkę zebrało w drodze :)Bez wątpienia udany wypad:)
Potem chciałam odwiedzić Justynkę Januszewską,ale nie było jej w akademiku,więc pojechałam do dziadków.:)
Wieczorem tv,gg i książeczka "Jestem Nudziarą" Moniki Szwaji.Bardzo polecam :)
Nawet facetom ku przestrodze :P
Aha:)Dziękuję Ci Kasiu Wróblewska za rozmowę :)Brakowało mi Ciebie bardzo bardzo :)
Pozdrowionka dla Ciebie i Mariusza :)

Brak komentarzy: