środa, 18 lipca 2007

17 lipca 2007

Rano ćwiczyłam sobie taniec i oglądałam tv.
Potem wpadła Renia i plotkowałyśmy czekając na dostawę listów.
Gdy już przyjechały to posortowałyśmy je :)
Wieczorek babski u Ninusi był super :)"Jasminum",które obejrzałyśmy zrobiło na mnie ogromne wrażenie.Polecam :)
Wracajac natknęłyśmy się na porzuconego kota.Bardzo zadbany i śliczny,miał nawet obróżkę.Postanowiłyśmy się więc nim zająć,ale nie mogłyśmy znależć na Natolinie żadnej całodobowej lecznicy czy schroniska.
Kotka zostałą więc na klatce, ale zaraz potem gdzieś uciekła.Mam nadzieję,że poradzi sobie. :)

Brak komentarzy: