"Ludzie zejdźcie z drogi bo kurierki jadą...Ciężka jest od rachunków Stoenu ich torba dziś..." czyli roznoszenia listów część kolejna.
Dlaczego ludzie nie numerują bloków albo nie wieszają skrzynek na furtkach?Może ktoś mi powie w jaki sposób odbierają korespondencję? Bo ja mówiąc szczerze nie mam pojęcia...
W każdym razie wróciłysmy z Renia zmęczone.
Po obiedzie częśc dalsza roznoszenia. Tym razem solo,bo Renia się pakowała i przygotowywała do jutrzejszego wyjazdu.Wpadłam do niej wieczorem się pożegnać.
Potem odpoczywałam po ciężkim dniu przed tv :)
poniedziałek, 30 lipca 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz