sobota, 24 lutego 2007

21 luty 2007

Wyspałam się i wyleżałam za wszystkie czasy. :)
Jak już się wyspałam to poszłam kupić książkę do Advanca,którą poleciła moja Oleńka :)Czy ja już mówiłam jaką jest cudowną psiapsiułą? Jak nie to naprawiam teraz ten błąd :)
Odwiedziłam też BON. Wszyscy usilnie namawiali mnie do powrotu do pracy. Tęsknię za nimi i pomocą niepełnosprawnym,ale ten rok na studiach jest zdecydowanie trudniejszy i chyba nie dałabym rady tego pogodzić.
Popołudnie spedziłam z Martą Kamińską. To był bardzo owocny czas :)Lubię jak Bóg mówi przez ludzi i pokazuje mi przez nich,że mnie kocha :) A przez Martę robi to bardzo,bardzo często :) Duży buziak dla Ciebie Martusiu :) Jesteś światełkiem wszędzie gdzie się pojawiasz :)
Wieczorem masza i spacerek z Renią. Decydujemy się na taniec nowoczesny :)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

eee tam:) prawdziwym Czlowiekiem Czynu jest Magdalena Katarzyna, ktorej nawet niebezpieczne spacery po zakazanych zakatkach Powisla niegrozne!:D to sie nazywa bohaterstwo:) i kto tu jest najbardziej spotrzegawczy, Mys Kwiecinska??

nadzic pisze...

ktośtu ze mnąna te spacery chodzi Mys Brennek :)

Anonimowy pisze...

ja tam nie wiem...