sobota, 24 lutego 2007

20 luty 2007

Na FPP mój ulubiony pan doktor Jan Rutkowski nieźle postraszył. Naprawdę boję się tego przedmiotu. Przecież nawet nie wiem co to jest zdeflogistonowane powietrze...
Może kiedyś ktoś mi to wytłumaczy... :) Mam nadzieję :)
Po zajęciach podjechałam z moją Oleńką powpis z wf-u i do księgarni po książkę do konwersacji z angielskiego. Ola pożyczyła mi książke do Advanca. Zacznę
sobie wypełniać powoli po poprawce.
Wreszcie przyjechały moje meble!!!!!!!! HURA!!!!!!!!
O 15 miałam pierwsze zajęcia z Michałem. Jakie to niesprawiedliwe!!!! Nauczyciele go
przekreślili i poza wychowawczynią nikt nie chce współpracować z mamą. Na tatę i brata też nie może liczyć :( Czuje się odrzucony,pomijany,gorszy. Gdyby nie ta piłka
nożna to wogóle nie widziałby sensu w swoim życiu. Zrobię wszystko żeby mu pomóc i pokazać,że ADHD to nie powód do przekreślania się!
Wieczorkiem przesłuchanie do Chóru Akademickiego w kościele św Anny. Nie przyjęli ani Reni ani mnie,ale warto było spróbować :) Przynajmniej wiemy,że zainwestujemy w taniec anie śpiew :)

Brak komentarzy: