Cały dzień spedziłam w domku,bo dalej nie czuję się najlepiej. Na szczęście moi kochani przyjaciele,rodzinka i angielski umilali mi czas chorowania. :)))
Wieczorkiem rodzice balowali na imprezie u sąsiadów a ja obejrzałam "Dirty Dancing 2". Kubańskie rytmy są niesamowie. Z resztą wogóle jak taniec. Pozwalają Ci być kim tylko sobie wymarzysz,stać się tym,kim chcesz chociaż na chwilę. Warto mieć jakąś odskocznię :)
wtorek, 20 lutego 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz