wtorek, 20 lutego 2007

17 luty 2007

Cały dzień spedziłam w domku,bo dalej nie czuję się najlepiej. Na szczęście moi kochani przyjaciele,rodzinka i angielski umilali mi czas chorowania. :)))
Wieczorkiem rodzice balowali na imprezie u sąsiadów a ja obejrzałam "Dirty Dancing 2". Kubańskie rytmy są niesamowie. Z resztą wogóle jak taniec. Pozwalają Ci być kim tylko sobie wymarzysz,stać się tym,kim chcesz chociaż na chwilę. Warto mieć jakąś odskocznię :)

Brak komentarzy: