wtorek, 27 lutego 2007

26 luty 2007

Na uczelni jak zwykle tysiąc spraw i jeden :)I bardzo dobrze :) Naprawdę nie wyobrażam sobie,że mogłabym zajmować się w życiu czymś innym niż uczeniem :)Jestem Ci wdzieczna Tato, ze pozwoliles mi tu byc i studiowac. :)
Po poludniu spacerek z wujkiem, obiadek i nauka.
Wieczorem Abba :) Nauczanie o jednomyslnoci w modlitwie bylo bardzo budujace :)Naprawdeprzemowilo do mnie :)Uwielbiam modlic sie za innych ,wiec prosze zglaszac intencje jakby co :)

Brak komentarzy: