Pokojowych rewolucji ciąg dalszy :)Jeszcze "tylko" szafa, nowe biurko stolik i krzesełka :)Byłyśmy z Renią na poszukiwaniu butów na step. Znalazłysmy idealne czyli ładne i wygodne co jest cudem znając nasze problemy z doborem butów :)
Popołudnie i wieczór spędzone na pogadankach na gg i z rodzinką czyli wujciami,dziadkiem,Arturem i Katarzyną. Moja rodzina jest pokręcona,ale KOCHANA!!!!!!!!
Miałam iść z Gosią i jej rodziną do kina,ale nie wypaliło. Szkoda, ale mam nadzieję,że za tydzień to już zobaczymy tego "świadka koronnego". :)
niedziela, 25 lutego 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz