Wyspałam się i wyleżałam za wszystkie czasy. :)
Jak już się wyspałam to poszłam kupić książkę do Advanca,którą poleciła moja Oleńka :)Czy ja już mówiłam jaką jest cudowną psiapsiułą? Jak nie to naprawiam teraz ten błąd :)
Odwiedziłam też BON. Wszyscy usilnie namawiali mnie do powrotu do pracy. Tęsknię za nimi i pomocą niepełnosprawnym,ale ten rok na studiach jest zdecydowanie trudniejszy i chyba nie dałabym rady tego pogodzić.
Popołudnie spedziłam z Martą Kamińską. To był bardzo owocny czas :)Lubię jak Bóg mówi przez ludzi i pokazuje mi przez nich,że mnie kocha :) A przez Martę robi to bardzo,bardzo często :) Duży buziak dla Ciebie Martusiu :) Jesteś światełkiem wszędzie gdzie się pojawiasz :)
Wieczorem masza i spacerek z Renią. Decydujemy się na taniec nowoczesny :)
sobota, 24 lutego 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

3 komentarze:
eee tam:) prawdziwym Czlowiekiem Czynu jest Magdalena Katarzyna, ktorej nawet niebezpieczne spacery po zakazanych zakatkach Powisla niegrozne!:D to sie nazywa bohaterstwo:) i kto tu jest najbardziej spotrzegawczy, Mys Kwiecinska??
ktośtu ze mnąna te spacery chodzi Mys Brennek :)
ja tam nie wiem...
Prześlij komentarz