Nio niestety tydzień miałam zabiegany więc nie bardzo mam czas opisywać każdy dzionek po kolei.Zbiorę więc od razu cały tydzień w kilka refleksji...
Generalnie wszystko kręciło się wokół uczelni,pierwszych zajęć i korepetycji z moimi uczniami,których kocham najbardiej na świecie tylko mogliby się pouczyć.
Oczywiście ważnym wydarzeniem był też wyjazd i przyjazd mamy z Tunezji.:)Fajnie poczuć się panią domu przez kilka dni :)Tylko niestety dla tego domu nie ma aż tak wiele czasu jak by się chciało. :) Dobrze, że na dziadków i ich obiadyzawsze mozna liczyć.
Ponadto szukamy chętnego na wynajęcie mieszkania na Ochocie. Ale to tylko na 2 lata bo potem ja zaczynam tam urzędowanie :P
Aha! Ziomalu! Wykład na temat wartości literatury na pewno się odbędzie :)
Jakby co to Dorotkę Malinowską i panią Macias do pomocy wezmę :P
piątek, 12 października 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz