skip to main | skip to sidebar

sobota, 27 października 2007

21 październik 2007

Po porannym wstaniu jakoś nie mogłam się rozbudzić.Dotarłyśmy z Gosią i Kasią Dzierżoniowską poznaną na imprezie najpierw na Jelonki a potem do metra i domku.
Po obiedzie i odpoczynku poszukiwania butów z mamą.Gdy już je nabyłyśmy msza i spacerek z Renią.
Autor: nadzic o 20:36
Etykiety: 21.10.2007

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

"Life is like a box of chocolates. You never know what you will find..."

Blog Waszego Nadzica,Żabci,Człowieka czynu

Archiwum bloga

  • ►  2008 (9)
    • ►  lipca (4)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ▼  2007 (276)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ▼  października (16)
      • Nasza Gojka :)
      • Biały Miś... :) W Zakopcu :)
      • 22-26 października 2007
      • 21 październik 2007
      • Nasza Gojka :)
      • 20 październik 2007
      • 19 październia 2007
      • 18 października 2007
      • 17 października 2007
      • 16 październik 2007
      • Żegnamy Naszą Gojkę :)
      • I jeszcze chwilka wspomnień z Wisełki :)
      • 14 październik 2007
      • 13 października 2007
      • 6 - 12 października 2007
      • 25.09-5.10.2007
    • ►  września (29)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (35)
    • ►  czerwca (42)
    • ►  maja (34)
    • ►  kwietnia (33)
    • ►  marca (37)
    • ►  lutego (34)

O mnie

Moje zdjęcie
nadzic
Zołza i głupek, ale cóż zrobić
Wyświetl mój pełny profil