Nio i dzień kolejnego ślubu w Abbie :)Krzysiu i Agniesiu :)Wszystkiego najpiękniejszego na nowej drodze życia :)Budujcie swój dom na skale jaką jest Jezus a wszystko będzie dobrze i pięknie się ułoży :)
Poranek upłynął pod znakiem montowania szafek w kuchni.Panowie szybko się uwinęli i zrobili to solidnie.Niemniej w domu było zamieszanie.Tu moje szykowanie a tu motaż! Cyrk na kółkach :P
Ślub był piękny!Fajnie,że miałam okazję poplotkować z UWAGA! MGR Niną Majewską i jej Tomaszem Krzyżewskim. :)Uwielbiam was!!!
Popołudniu obiadek,spacerek z Renią i na Lecykowe wesele :):)
Oprócz przygotowań dekoracji, lekcji dekoracji stołu od miłego kelnera Marcina wytańczyłam się i wyszalałam.Było fantastycznie :) :) :)Obyrtki,wioloczelistki i te sprawy... A przede wszystkim mój hicior "Black and white" Michaela Jacksona.
Aha Ziomalu! Proszę tu nie snuć insynuacji jakobym ja piła... Ja z tych grzecznych dziewczynek a to że od szaleństw boli czasami to niestety bywa... Bo ja jestem grzeczna... Jak śpię... :P Pozdrowionka dla Ciebie! :)
niedziela, 23 września 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz