środa, 19 września 2007

18 września 2007

Ojejejej :( Wprawdzie pojechałyśmy z Renią na wyział i do Złotych Tarasów,ale przez resztę dnia nie nadawałam się do życia. Bardzo bolał mnie żołądek.Myślałam,że oszaleję! Na szczęście mięta,dziurawiec i krople pomogły i wieczorem było już dobrze :) Mamika zna się na rzeczy.
Oczywiście zawsze mogłam liczyć na Was Moi Friendsi z Friendsów!!!!
Moja Małgorzatko,Martusiu Kanclerz,Brennusiu,Elizabeth,Galikowski,Asiu Nierodo!!! Uwielbiam Was!!!!!!Jesteście najważniejsi na świecie dla mnie :)
Oczywiście podziekowania należą się także Ziomalowi :)Już ty wiesz za co :)
Nawet pomimo tego,że zabierasz mi mój cenny autobus 505 przesyłam Ci wielkie YO. :P

Brak komentarzy: