Dzień pod znakiem relaksu i spokoju :)Naprawdę czuję wakacje i dziekuję Bogu, że mogę nabrać sił przed praktykami i nowym rokiem akademickim bo nie będzie łatwy :)
Rano pogaduchy z rodzicami i msza.To cudowne jak Bóg zmienia nasze relacje w rodzinie.Kiedyś mi się wydawało,że rodzice żyją obok siebie i już nie ma między nimi niczego poza przywiązaniem.Teraz wiem,że miałam bezpodstawne obawy :)
Popołudniu pizza na obiadek i sprzątanko po malowaniu sypilani rodziców.
Wieczorkiem relaksik przed tv i komputerkiem.
Tęsknię za wami :)
środa, 29 sierpnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz